Budowa ogrodzenia w świetle prawa

Mamy już nową działkę. Nasz własny kawałek ziemi. Chcemy go ogrodzić, żeby zapewnić sobie prywatność. Tutaj pojawiają się jednak wątpliwości. Czy możemy dowolnie wybrać typ ogrodzenia? Co na to prawo? Co na to sąsiedzi? Czy są jakieś restrykcje dotyczące wysokości płotu? Odpowiadamy na te pytania.

Według ustawy Prawo Budowlane (mówi o tym art. 29 ust. 1 pkt 23), zasadniczo nie wymaga się pozwolenia na budowę ogrodzeń. Istnieje jednak kilka wyjątków od tej zasady oraz dodatkowych reguł do spełnienia. Od czego zatem zacząć?

W pierwszej kolejności należałoby się dowiedzieć, czy działka, na której chcemy postawić nasz płot, objęta jest miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Jeśli jest, to czy postanowienia na temat ogrodzeń są w tym planie uwzględnione (mogą dopuszczać tylko określone rodzaje ogrodzeń lub nawet całkowicie ich zabraniać na danym obszarze). W przypadku, kiedy nieruchomość nie jest objęta takim planem, należy sprawdzić jeszcze dokładnie postanowienia o warunkach zabudowy i przekonać się, czy tam nie napotkamy na jakieś zapisy dotyczące ogrodzeń.

Z punktu widzenia prawa budowlanego istotna jest wysokość konstrukcji. Jeśli marzy się nam ogrodzenie wysokie na więcej niż 2,20 m, musimy dokonać zgłoszenia jego budowy do właściwego organu, niezależnie od tego, gdzie stawiamy naszą barierę. Kiedy jednak nie budujemy twierdzy i nie odgradzamy się od świata tak potężnym murem, w określonych sytuacjach też dotyczą nas pewne obowiązki.

Do Starosty powinniśmy zgłosić każdą budowę ogrodzenia, które stawiamy od strony drogi, ulicy, placu czy torów kolejowych. W zgłoszeniu takim powinniśmy opisać zakres i planowane terminy prac budowlanych, a dodatkowo dostarczyć także szkic przedstawiający położenie ogrodzenia i oświadczenie o prawie do dysponowania nieruchomością. Jeśli starosta w ciągu 30 dni od zgłoszenia nie wyrazi sprzeciwu, mamy zielone światło do budowy. Co może stanąć na przeszkodzie? Przede wszystkim nasze ogrodzenie nie powinno przekraczać linii rozgraniczających ulicy, trzeba też zwrócić uwagę na to, czy planowane jest poszerzanie drogi w przyszłości. Jeśli nasza działka jest położona wzdłuż skrzyżowania, możliwe, że nasze ogrodzenie będzie musiało mieć ścięty narożnik, ze względu na ograniczanie widoczności dla użytkowników drogi. W takim przypadku budowa ogrodzenia bez zgłoszenia traktowana jest jako samowola budowlana.

Inną sprawą jest jeszcze ogrodzenie od strony sąsiadów. W końcu nasze ogrodzenie staje się automatycznie także i ich ogrodzeniem. Jak dojść z nimi do porozumienia? Na niektórych osiedlach stosuje się tak zwaną zasadę prawej strony. Oznacza ona, że stawiamy ogrodzenie tylko od ulicy i od prawej strony działki, patrząc od frontu. Zasada ta nie ma jednak żadnego oparcia w przepisach prawa. Najlepiej jest dogadać się z sąsiadem i postawić ogrodzenie na granicy rozdzielającej nasze działki. Jeśli jednak nie porozumiemy się, warto ogrodzenie wycofać na swoją stronę i uniknąć ewentualnych konfliktów o naruszenie granic.