Świątecznie w domu i wokół niego

Świąteczne dekorowanie wnętrza to przyjemność, której trudno sobie odmówić. Mieniąca się dziesiątkami barw choinka, bożonarodzeniowe girlandy nad kominkiem, malowidła ze sztucznego śniegu, to nieodzowne tradycje wielu polskich domów. Mniej rozpowszechniony i stosunkowo młody jest jednak jeszcze w naszym kraju zwyczaj świątecznego przystrajania swojej posiadłości na zewnątrz. Elewacje upstrzone setkami błyszczących światełek i plastikowy renifer na dachu to gwiazdkowy kicz, który przywołują nam na myśl amerykańskie komedie. Ale przecież można udekorować nasze zewnętrzne ściany i ogrodzenie z takim samym smakiem i elegancją jak wnętrze.  Jak to zrobić, żeby nie przesadzić i podarować światu od siebie odrobinę dobrego, świątecznego nastroju? Oto kilka drobnych wskazówek.

Lampki to podstawa. Najpiękniej wyglądają rozwieszone na gałązkach drzew iglastych, jeśli jednak nie mamy choinek w swoim ogrodzie, możemy przystroić nimi dowolną część naszej posesji, w tym ogrodzenie lub bramę. W modzie od kilku lat jest minimalizm, czyli światełka w jednym kolorze. Oczywiście musimy pamiętać, by były to ozdoby mrozoodporne. Jeśli ozdobimy zewnętrzną część domu zwykłymi lampkami choinkowymi, niepokorna zimowa pogoda może nam prędko zepsuć świąteczną radość. Z tego powodu, między innymi, zakupowym hitem wśród świątecznych dekoracji zewnętrznych ostatnich lat są ledowe węże świetlne, nieugięte wobec zimna, śniegu lub deszczu.

Oczywiście rynek tego typu ozdób jest większy. Bardzo ładnie nad drzwiami wejściowymi domu prezentują się specjalne światełka nazywane soplami lodu, a także dekoracyjne siatki świetlne rozwieszone na tarasie lub balkonie. Cechą wspomnianego minimalizmu tych ozdób są też często zimne kolory oświetlenia – biały, fioletowy, granatowy. Ogrodzenie lub chociażby furtkę można przystroić bożonarodzeniową girlandą z czerwonymi ozdobnikami i lampkami ledowymi. To zwyczaj niezwykle popularny zwłaszcza w krajach anglosaskich. Zewnętrzne ozdoby świąteczne większych rozmiarów, takie jak świecące renifery i bałwany pozostawiamy indywidualnej ocenie czytelników.

Zanim całkowicie porwie nas świąteczny rozmach, musimy koniecznie pomyśleć najpierw o technicznej stronie rozmieszczenia dekoracji. Sprawdźmy, czy nasze zewnętrzne gniazda elektryczne zainstalowane są w dogodnych miejscach. Zasilanie lampek przy pomocy przedłużacza nie jest bowiem najlepszym pomysłem ze względów bezpieczeństwa.

Bezpiecznie podłączone do prądu światełka można owinąć wokół balustrad na ganku lub wokół przęseł ogrodzenia. Dobrym pomysłem jest podkreślenie lampkami konturów naszej posiadłości, czyli pionowych i poziomych elementów budynku. Taka dekoracja zdecydowanie wyróżnia nasz dom na tle innych, dodaje mu wyraźnej okazałości. Pamiętajmy jednak, że w każdym przypadku, w  świątecznym dekorowaniu ma chodzić przede wszystkim o naszą przyjemność i dobre samopoczucie. Pamiętając o wspomnianych zasadach bezpieczeństwa, ograniczajmy się w świątecznym zdobieniu jedynie własną wyobraźnią!